Wdzięczność

- Za co i komu jesteś wdzięczna? To jedno z tych pytań, po których często zapada milczenie. Czasem trudno oprzeć się wrażeniu, że celem tego pytania nie jest wprowadzanie rozmówcy w zakłopotanie. I zdawać by się mogło, że to pytanie jest głębokie, sięgające sedna. Jednak, czy na pewno?

Odpowiadając na nie, wymieniamy rzeczy, osoby, zdarzenia. W zasadzie mamy listę, na którą możemy wpisać wszystko i wszystkich, jeżeli tak uznamy. Ta lista zmienia się wraz z upływem czasu. Pojawia się na niej więcej doświadczeń i doznań, niż rzeczy typowo materialnych. Jednak nadal to jest tylko spis osób, zdarzeń i mienia. Nadal to tylko rezultaty pewnych działań…

Pytanie – za co i komu jestem wdzięczna? – to tylko czubek góry lodowej. Odpowiedź dyktuje nam rozum, który pamięta wszystko, co dało nam korzyści i nazywa to wdzięcznością. Jednak wdzięczność ma swoje źródło, które wybija z serca i niczym rzekę, przemierza nasze myśli i nasze działania, by dotrzeć do morza, czyli osób, rzeczy czy doświadczeń. Ta część góry, która jest pod wodą, to pytanie – Co spowodowało to, że odczuwam wdzięczność?

 

 

Para na polu lawendowym 2

 

Serce – nie ma oczu, nie kieruje się logiką. Serce czuje. Gdy czuje radość, miłość to otwiera nas na życie; gdy czuje strach i smutek, chce nas chronić i oddziela nas od życia. Serce nie pojmuje życia w kategoriach rezultatów, tylko potrzeb. Jeżeli np. jestem wdzięczna osobie X za to, że mi pomogła, gdy złamałam nogę, to mówię o rezultacie, mówię z pozycji rozumu.

Z pozycji serca wygląda to trochę inaczej. Wszyscy mamy potrzebę bycia ważnym dla kogoś, bycia kochanym, docenionym. Serce każe nam zawsze mieć wiarę w to, że tak właśnie jest. Małe dzieci nie mają z tym kłopotu, wątpliwości pojawiają się w miarę dorastania. Wychowanie i okoliczności mogą spowodować, że rozum „wytłumaczy” nam, że odczucia serca to bzdura, że liczą się rezultaty. Ale jeśli osoba X pomaga, ponieważ chce, a nie dlatego, że musi, to odczuwamy prawdziwą wdzięczność, ponieważ sygnał płynący z serca jest silniejszy – wierzę w to, że jestem ważną osobą dla innych.

Jeśli odpowiedź na pytanie „Za co i komu jestem wdzięczna?” poprzedzimy odpowiedzią na pytanie „Co spowodowało, że odczuwam wdzięczność?” to docieramy głębiej, do swojego serca. Oddając się takiej refleksji możemy zrozumieć, jak i co myślimy o sobie i o innych ludziach, czego pragniemy dla siebie i innych. Wtedy rezultaty – komu i za co – pozwalają odczuwać prawdziwe szczęście i pełną wdzięczność bycia tym, kim się jest bez użalania się nad sobą, że gdyby nie osoba X, to… Użalanie się nad sobą to domena rozumu. Serce nie zna tego zjawiska.

Gdy nie poświęcamy czasu takim rozważaniom, to tak naprawdę zamykamy własne serce na nasze potrzeby. Żyjemy w całkowitym zapomnieniu siebie, tylko po to, by przeżyć, by zarabiać, by się poświęcać. Narzekamy i cierpimy, bo wdzięcznością nazywamy rezultat. A wdzięczność to odczuwanie, to proces, który zaczyna się w sercu potrzebą bycia ważnym dla innych i wiarą w powodzenie, pozwala kochać bezwarunkowo a wszystko, co się przydarza, uznawać za potrzebne do stawania się lepszą wersją siebie. Wdzięczność „komuś za coś” to zbyt duże uproszczenie, to ignorowanie siebie. Zatem, co sprawia, że odczuwasz wdzięczność?

 

W naszym Serwisie używamy plików cookies. Korzystając dalej z Serwisu, wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. Wyrażenie zgody jest dobrowolne, w każdej chwili można ją cofnąć poprzez zmianę ustawień dotyczących plików „cookies” w używanej przeglądarce internetowej. Kliknij „Akceptuję”, aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.